- To nic takiego... -odezwałam się.
- Hę.. Juliet nie kłam...Tego nie ominiesz. Może i już mówiłaś nam ,że się w nim podkochujesz.. ale widzę ,żę się wahasz. - odezwała się Sylwia..
-Przejrzałaś mnie... chodzi o to ,że..
Nagle zadzwonił telefon.
-Sorry muszę odebrać .. mama dzwoni.. - pow. Sylwia.
- Oksa odbierz..
Dziwne przecież jej rodzice dziś pracują...- pomyślałam.
Po czym Sylw oddaliła się kawałek dalej by porozmawiać na spokojnie..
*cztery min. potem *
-Sorry.. Mama mówi ,że mam wracać do domu.. jakieś tam ważne sprawy.-powiedziała.
- Hm.. to podprowadzę cię trochę i wrócę do domu.- powiedziałam.
I zaczęliśmy wracać . Piętnaście minut potem byłam w domu i wzięłam się za rozpakowanie zakupów.
* Z Punktu widzenia Sylwii *
Pewnie Juliet się domyśliła ,że wcale nie dzwonili moi rodzice.. Ale niestety nie mogłam powiedzieć jej prawdy. Dzwonili do mnie chłopaki ,ponieważ mają sprawę do mnie jakąś. I prosili mnie abym nic nie mówiła Juliet ani każdej dziewczynie o tym telefonie ani o spotkaniu. Zgodziłam się.. trudno. Mam nadzieję ,że przyjęła te wyjaśnienie.. Gdy już byłam w domu odłożyłam zakupy i zadzwoniłam do chłopaków.
Po 3 sygnałach odebrał Nialler.
- Cześć Sylwia.. - Powiedział Niall.
-Hej hm.. mogę Harrego?
-Jasne. Już ci go daję ..
- Cześć Harry... jestem już bez Juliet. Na ściemniałam jej trochę.Kiedy przyjedziecie?
- Cześć Sylwuś. Za jakieś 10- 15 minut będziemy.. na miejscu . To do zobaczenia.
- Do zobaczenia... - odpowiedziałam.
Po czym się rozłączyłam się. Wzięłam łyka wody i udałam się na spotkanie z chłopakami .
* 10 minut potem w parku*
Właśnie zauważyłam czekających już chłopaków.Przywitałam się z nimi ..
- A więc powiedziecie mi o co chodzi ? Czemu nie mogłam powiedzieć Juliet o tym spotkaniu ? Hm? - zapytałam.
- Zależało nam o tym aby każda z dziewczyn nie wiedziała.. Bo praktycznie chodzi o nie..i chcieliśmy aby wiedziały właściwie to chłopaki nie chcieli - odezwał się Harry.
-Sprawy miłosne.. no sama wiesz -odezwał się Liam..
- Ehem.. to już wiem mniej więcej co chcieliście.
Po czym zamieniłam się w słuch i odpowiadałam na pytania .
- Ehm.. chciałem powiedzieć tylko ,że zakochałem się w Juliet.. Ale nie wiem co ona do mnie czuje ...- powiedział Louis.
- Szczerze mówiąc.. to super... bo na w tobie też się podkochuje... - odpowiedziałam.
Louis się zdziwił i powiedział jedno krótkie słowo;
-Wow..
Potem poprosił mnie Nialler o rozmowę sam na sam..
Zgodziłam się.. Rozmawiałyśmy na temat Ameli .. Po czym pogawędziłam, jeszcze chwile z chłopakami na temat dziewczyn i oznajmiłam im ,że muszę już lecieć. Bo chciałam pójść wynagrodzić czas z Juliet . Gdy już byłam pod jej domem zapukałam ...
Fajnie! Fajnie!
OdpowiedzUsuńŻyczę miłego wyjazdu!
Pozdrawiam!
Paulla K
Dziękuje :)
UsuńRównież Pozdrawiam :)
No no. szkoda ze nie bedzie narazie. ale życzę miłej podróży i pozdrawiam. a co do rozdziału to zajefajny :)
OdpowiedzUsuńCo do 9 to może dam przed wyjazdem ale sama nie wiem... ;// Zależy czy się wyrobię..x
UsuńAle nwm .
Dziękuje :)
Ami <3 . Aww .
OdpowiedzUsuńWiesz ze tu nic prawie nie mówisz? <3
UsuńWiem Deklu . Ale jest o mnie mowa *.(
UsuńAwwwwww <3
OdpowiedzUsuńBisty ;33
Cieszę się :)
UsuńSuuuper ! <3
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać kiedy wrócisz i dodasz następny <3
Miłego wyjazduuu :**
Kochaam <3
Fajniutkoooo <3333333
OdpowiedzUsuń