Czas leciał bardzo szybko . Została już niecałe 1,5 h . Sylwia z Ami poleciały na chwile do domu po swoje rzeczy.. Umówiłyśmy się ,z chłopakami aby zaczekali na nas pod szkołą. Stres się co chwile zwiększał ... czemu? Bo jest co raz bardziej bliżej balu.. Jak to wiadomo.. Dziewczyny wpadły do domu oparzone..
- A już myślałam ,że nie wrócicie - odezwałam się.
- hahaah bardzo śmieszne - odezwały się .
Po czym wzięłam pomogłam dziewczynom w przygotowaniu do balu. Nagle zadzwonił telefon Sylwii.
- Juliet obierzesz -poprosiła mnie Sylw która właśnie była w łazience.
-Okey - odkrzyknęłam.
Po czym odebrałam telefon od Stylesa .
- Cześć Harry - odezwałam.
- O Panna Juliet - odezwał się - mogę Sylwię?
- Niestety niee... jest zajęta - odpowiedziałam z uśmieszkiem.
-Spoko Hm.. przekaż jej ,że będę czekać na nią na miejscu -powiedział .
-Ok Pa.
-Pa.
Po czym.. udałam się do Sylwii.
* 30 minut przed Balem *
Właśnie wychodziłyśmy z domu. Z minuty na minutę było co raz bliżej i co raz więcej stresu.. Próbowałyśmy się uspokoić.. choć ledwo nam to wychodziło......No i w końcu doszłyśmy pod szkołę..
-Cześć -powiedzieli chłopaki ..
- Cześć- odezwałam się z dziewczynami.
- Powodzenia. Nie pożałujesz tego.. obiecuje - szepnęła do mnie Sylwia .
- Dzięki -odszepnęłam po czym każda nas udała się z swoim chłopakiem na Bal.
Cieszyłam się ,że mam przynajmniej wyrozumiałe przyjaciółki.
Teraz ze szkoły nie planowałam wychodzić do samego rana... Czas zabalować. Impreza się rozkręcała.Parę minut potem Louis zaprosił mnie do tańca. Po jakimś czasie tańczyliśmy wolnego . Dostrzegłam po drugiej stronie Zayna i Laurę. Pomachałam jej po czym odwzajemniła gest. Po jakimś czasie wypiłam jednego drinka....
*U SYLWII W tym samym czasie;D *
Właśnie tańczyłam z Harrym wolnego. Awww..
- No to czas się zabawić maleńka - odezwał się Harry.
* U Ami w tym samym czasie;p *
Właśnie tańczyłam z Niallem wolnego .Po czym pocałował mnie w policzek. Uśmiechnęłam się.
* Rano (Juliet) *
Słońce dawało mi we znaki..Próbowałam przypomnieć co działo się poprzedniego dnia.. Ale z mojego mózgu ledwo co dało się wycisnąć .. jedyne co pamiętam to ,że tanczyłam z Louisem wolnego, dostałam buziaka w policzek od Lou i chyba coś jeszcze.. Nie wiem. " Chyba za dużo wypiłam" - szepnęłam sama do siebie. Po czym udałam się do kuchni po jakieś tabletki na głowę. Wzięłam krótki prysznic... po czym zjadłam szybkie śniadanie i się przebrałam... Dziś sobota..pogoda całkiem dopisywała.. A plany ? Nie ma.. Zakończenie roku odbywa się we tą środę ... Tym tokiem właśnie szły moje myśli ... Gdy zauważyłam biegnącą Sylwię do mnie..
- Zaszło coś między mną a Lou? -zapytałam stając przed Sylwią.
Info;
Aww.. No to 5 rozdział przed wami!; 3
Przepraszam ,że taki krótki!
Czekam na komy;D
Rozdział 6 jutro ;)
Aww . Bisty <3
OdpowiedzUsuńCieszę się :)
UsuńNo no. Zajefajne czekam na następny. Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
UsuńRównież pozdrawiam .xx
Oł jeeah . Pocął mnie w Policzek <3 *.*
OdpowiedzUsuńWidzę tu zaciesz :D
UsuńFajnie! Pozdrawiam i życzę weny!
OdpowiedzUsuńDziękuję ;)
UsuńAle słodki <3 :D
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać kolejnego <3
Jak zawsze.. Kocham i zapraszam do siebie :D <3 :*
Serio? Słodki? Starałam się <33
UsuńDziś będzie na pewno ;3
Suuper ;33
OdpowiedzUsuńWiesz też się cieesze, że to juuż miesiąc <33
Suuper Suuper ! ;3
A wygłupy po 22 to zasługa Sylwi i Ameeli :33
Bez nich było by nuudno :*
Heh to ja tobie dziękuje :D
Usuń